Edycja zdalna TdS – geneza i nowe “śląskie” zasady.


Witajcie! Po opublikowaniu regulaminów naszych trzech edycji, pojawił się i częściowo negatywny odbiór nowej formuły edycji zdalnej. Tutaj w tym wpisie zatem trochę szerzej i dokładniej, czemu tak, a nie jak w poprzednich latach.

Wiadomo, jak zaczął się rok 2020. Wiadomo jakie powstały ograniczenia. Wtedy planowaliśmy klasyczną edycję na maj i nie mogliśmy jej zorganizować. Zaryzykowaliśmy z przeniesieniem jej na wrzesień i się na szczęście udało bez negatywnych konsekwencji. W międzyczasie, mając na uwadze owe ograniczenia – o skali wręcz globalnej, padł pomysł na zorganizowanie wyzwania edycji zdalnej TdS, w której we własnym zakresie można było przejechać określony dystans, wręcz w każdym miejscu na tej planecie, otrzymując w nagrodę za ukończenie pakiet z medalem z naszym logiem. Rok 2021 trwał nadal z ograniczeniami, więc edycja zdalna też była kontynuowana. Rok 2022 był już bardziej ustabilizowany, jednakże nadal mieliśmy na uwadze, że granice kraju mogą być nieprzejezdne bez pewnych “certyfikatów”, więc przykładowo dla edycji klasycznej, mieliśmy rozrysowane osobno warianty tras przez Polskę jak i przez Czechy. A edycja zdalna nadal miała miejsce, mimo że już od wiosny w zasadzie wszystkie imprezy w terenie odbywały się bez żadnych ograniczeń.

Mamy początek roku 2023, na 99,9% wszystko już wróciło do normy w kwestiach organizacyjnych. Tu też trzeba było podjąć odważny krok co do edycji zdalnej, która nawet stała się troszkę zauważalna w ogólnokrajowym segmencie “wyzwań wirtualnych”. Nasze wydarzenie sportowe Tour de Silesia, ma swoje serce cały czas na Śląsku – tym historycznym jak i administracyjnym. Więc kontynuowanie tej edycji zdalnej w nieskończoność na dotychczasowych zasadach, mając na uwadze brak ograniczeń pandemicznych – straciło jakikolwiek sens. Pod logiem Tour de Silesia, chcąc otrzymać pamiątkowy medal z tą samą nazwą – stało się już dość sztuczne to zezwolenie na podejmowanie trasy, która obejmuje rejony Podlasia, plaży przy Bałtyku czy nizin dookoła stolicy. Już nie wspominając o możliwości jazdy na całym kontynencie i za oceanem… W zasadzie można by było już zrezygnować z tej edycji, no bo po co poświęcać czas na coś wirtualnego, skoro wszystkie imprezy sportowe odbywają się bez ograniczeń?

Kontynuujemy zatem edycję zdalną dla tych, którzy nie mogą pojawić się na naszych obu edycjach “stacjonarnych” – nocnej w kwietniu i klasycznej w lipcu. No i w zasadzie dla wszystkich najbardziej ambitnych, którzy potrzebują rowerowych wyzwań w rejonie Silesii 🙂 Ale właśnie już na nowych zasadach – “po ślonsku, po naszymu”. Tak jak fizycznie organizujemy Tour de Silesię od początku, od roku 2017, na terenach województw śląskiego i opolskiego oraz przygranicznych czeskich rejonach, tak i chcemy aby edycja zdalna też miała miejsce w tym obszarze. Aby był w tym jakikolwiek zachowany sens – merytoryczny, historyczny, logiczny, medialny itp. Aby osoba, która otrzyma medal z napisem “Tour de Silesia”- faktycznie przejechała rowerem część naszego regionu (stąd te wspomniane 51% w regulaminie). A jeśli mieszka gdzieś dalej, to aby się zmobilizowała, wsiadła w pociąg czy samochód i przyjechała do nas – tak jak wszyscy zawodnicy edycji klasycznej i nocnej 🙂 Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że przykładowo od razu połowa chętnych już może zrezygnować przez owe nowe zasady, co pogorszy jakieś tam statystyki, no ale jednak, pewne wartości naszego Tour de Silesia – długofalowo – muszą zostać zachowane. Prosimy o zrozumienie tej decyzji. Dziękujemy wszystkim, którzy brali do tej pory udział w tego typu wyzwaniu i dziękujemy tym, którzy już zapisują się na listę startową w tym roku!

Ekipa TdS.

WSPIERAJĄ NAS

Godów
Gminne Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Godowie
Flagowa Kraina
crazy biker
annaart
artex
Bugla Bike
Kru-Kam
Foto Franek
K4ART
Kolarz
Masarnia Opiła
Royal Movies
Kufieta
Martombike
Gryfnie
Meble Mazan
Kuhn biuro rachunkowe
Krzyżok